Stojak na kolczyki i parami proszę !

Kolczyki lubię i to bardzo !!!
Trochę ich mam w koszyku.Niektóre noszę częściej  inne zaś zakładam na ważne okazje .
Ale tak samo jak ja lubię je nosić , Mania lubi się nimi bawić. Układa je w pary.
To ulubiona zabawa i pewnik jeśli chodzi o zajęcie dziecka  gdy mama gotuje lub chce  rozpocząć gotowanie… Postawić przed oczętami i łapciętami koszyk z kolczykami i parowanie rusza….( zabawa nie nadaje się dla zupełnie małych dzieci z wiadomych względów)
A że buraczki w garnku się już ugotowały i czekały na starcie , to i tarka się szykowała ale została przechwycona przez Marysię.
A że Marysia jak widzi dziurki o nauczona przewlekać lub coś w nich umieszczać …. no to i powstał stojak na kolczyki….

Oczywiście moje ulubione kolczyki :-))))

Chyba kupię z dwie takie tarki , pomaluję i znajdę dla nich miejsce na stałe….
Dzięki Marysiu za świetny pomysł….
A buraczki pyszniaste były…. !

Marysia jeszcze nie ma przekłutych uszu. Czekam aż sama będzie chciała je przekłuć. Dostała kolczyki w prezencie na pierwsze urodziny ale  nie uważam ,że powinna od razu je nosić.
Oczywiście zdania są różne ale ja kojarzę przekłuwanie z zamachem na maluszka i tyle !
Pozdrawiam ciocię Basię , która przekłuła sobie uszy na 50 swoje urodziny ;-))))
Manię trochę wcześniej zachęcę…. :-))))

Ten post ma 12 komentarzy

  1. kupuję pomysł! 🙂

  2. Oryginalny pomysł!:) Ja też czekam, aż córka sama wyrazi wolę przekłucia uszu;)

  3. co za oryginalny pomysł – swietne.
    pozdrawiam ide czytac dalej 🙂

  4. Wszystko może byc odkryciem, fantastyczny pomysł.

  5. Pożyczam pomysł 🙂 Mam wiele par wiszących kolczyków, które plączą się ze sobą w szkatułce 🙂

  6. Znakomity pomysł. Obserwuję. Zapraszam do siebie. 🙂

  7. Nie wpadłabym na to :))

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.