Proste jak drut… :-)

                                 Dalsza część  relacji  z II Festiwalu Rzemiosła i Rękodzieła.
                             Anioł to prezent na naszą rocznicę ślubu.Rocznica już była ,prezent
                                wręczony i ucieszony , więc możemy pokazać jak powstawał.

Uczyliśmy się ze Stasiem jak posługiwać się profesjonalnym sprzeętem do tworzenia dzieł z drutu.
Bardzo nas wciągnęło i wyginaliśmy same cudeńka.
Aniołkowi mamy jeszcze dowiesić koralik na szyję, ale obiecaliśmy sobie że to zrobimy całą rodzinką. Czekamy zatem na wspólny czas 😉 

 

Anioł i serce powstały na warsztatach, które prowadziła Apunii 
Zapraszam na bloga Apunii, cudności tam można zobaczyć. 

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Genialne te druciane arcydzieła. Tak się ostatnio zastanawiałam jaki nowy materiał zaproponować Kubie a dzięki Tobie już mam problem z głowy 😉
    Dziękuję za inspiracje 😉
    Pozdrawiam
    Ewa

  2. Anioł może i tłuściutki (jak u mnie napisałaś) ale fajniutki. Pozdrawiam Cię gorąco.
    P.S.
    W Oświęcimiu było wszystkiego dwa razy więcej.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.