Piwnica

Wczoraj zeszłam do piwnicy.

Takiej zimnej i bardzo zakurzonej. Bardzo.
Strzepuję ten kurz ze swych ramion.
Ale na plecach jeszcze czuję ten chłód…
I bardzo chcę już otworzyć okno na tym moim czwartym piętrze
By ogrzać twarz w promieniu jesiennego słońca
Wszystko po to aby wiedzieć że :
Moja piwnica będzie ciepła i pełna zapamiętanych chwil, zeszytów naszych dzieci, butelek po śmietanie
Urodzinowych kartek i pachnieć będzie piwnicą 😉
A z regału będą zerkać łyżwy i trzecie i czwarte kółko rowerowe


A tak naprawdę to musiałam do tej piwnicy zejść , by czwarte piętro mogło stabilnie stać czwartym piętrem…


Śmiechu mój, płaczu mój- zdrowiej!


Ten post ma 3 komentarzy

  1. pięknie napisane 🙂 a Antoninę lubię bardzo 🙂

  2. O tak, jeśli ciężar zostanie rozłożony przy fundamencie, to czwarte piętro może spokojnie, stopniowo magazynować wspomnienia.:)
    Duży potencjał artystyczny widać w Twoim dziecku.:)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.