Obrazy … olejowe ;-)

Dziś mieliśmy małą katastrofę w kuchni. Butelka z olejem się przewróciła i wylało się trochę( sporo trochę) oleju.
Szybka reakcja ale też szybki pomysł na wykorzystanie tej sytuacji.
Malowaliśmy paluchami utaplanymi w oleju.Przecież olej zostawa ślady i na dodatek kartka staje się przeźroczysta.

Powstałe obrazki ustawialiśmy pod słońce i patrzyliśmy na efekty naszej pracy

.
Olejem malowanie okazało się świetną zabawą.Powstały motyle, dżdżownice , raki i inne tam… 
..
Obrazy wiszą u Stasia w pokoju, aby nie pobrudziły niczego , bo przy okazji zabawy porozmawialiśmy o plamach, że te z tłuszczu się ,,udzielają” 
Malowalismy też wodą , która wyschła i nie widać było śladów. 
Staś już wie, że plamy z wody wysychają, a z oleju nie.
Porozmawialiśmy też o książkach , o tym jak je szanować 
Oprócz zabaw plastycznych ,mazianie w oleju okazało sie ciekawym doświadczeniem dotykowym 🙂
Ta forma zabawy szczególnie spodobała sie Manii 

Ten post ma 4 komentarzy

  1. Czy coś się u Ciebie może zmarnować? 🙂
    Jesteś świetną mamą, Twoje dzieci to szczęściarze 🙂

  2. No właśnie – tylko zazdrościć dzieciom takiej kreatywnej mamy!

  3. Dziękuję Dziewczyny za dobre słowa.
    Ja mam dzieci pomysłowe, więc muszę za Nimi nadążyć 😉

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.