Matrioszka na zakupy

                  Z ciepłymi muffinkami i prezentami pojechaliśmy do Babci Wiesi i Dziadka Bogusia.
                         Babcia wybiera się do sanatorium i poprosiła nas o uszycie torby zakupowej.
                                                   …To i uszyliśmy z matrioszką oczywiście 😉

Ten post ma jeden komentarz

  1. Bardzo fajna torba – taka wesoła!

    Matrioszka… Jedna z ulubionych moich zabawek z dzieciństwa. Zawsze było mi przykro, że ta najmniejsza laleczka już się dalej nie rozkłada :-).
    Muszę koniecznie podpowiedzieć moim rodzicom, co mogą przywieźć w prezencie dla wnuków z majowego wyjazdu pod wschodnią granicę (tam powinien być duży wybór takich laleczek).
    Jakiś czas temu mój tata wygrzebał z piwnicy moją zdekompletowaną matrioszkę – tylko dwie części i tylko górne :-(. Ale i tak dzieciaki piszczały z radości jak jedna laleczka ukrywała się w drugiej i jak ta mniejsza wyskakiwała z większej.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.