Kto gra w karty,ten…. fajnie się bawi

                                                     Męska rzecz – gra w karty.
                                                     Staś i Tata układali z kart …..
A mnie przypomniał się wielki stół u Dziadka Cześka i nasze wspólne układanie domków z kart…
                                                       jakieś  trzydzieści lat temu ;-)))
                                               I  Dziadek i stół  maja się dobrze!

Polecam zabawę.
Uczy cierpliwości , bardzo sprawnej ręki i koordynacji wzrokowo-ruchowej, i przemyślanych posunięć.
 O rozmowach i zabawie z Tatą już nie wspomnę 😉 

Ten post ma 7 komentarzy

  1. Pamiętam te układanie domków.
    U nas granie w karty to nie była męskie sprawy.Pamiętam wspólne granie godzinami w karty z siostrą i tatą. Uwielbiałam to.

  2. Mój Tata też mi takie budował……
    🙂
    pozdrawiamy

  3. U nas układanie kart też nie było tylko męską sprawą, ale Staś z Tatą postanowili ,że tym razem to tylko Oni się w to pobawią 😉
    Maria nawet jak się starała ,to domek nie mół stać ,bo brakowało mu jednej strony.
    A nasi faceci denerwowali się ,bo nawet najmiejsze poruszenie stołem burzyło budowlę…

    Więc poszłyśmy szyć serduszka….

  4. Pamiętam, pamiętam karciane domki:)A pokażecie nam serduszka?

  5. A pewnie ,że pokażemy. Może jeszcze zdążę za nim pójdę ostatni dzień, przed długim W do pracy 😉

  6. No i czas może bym znalazła ale aparat pojechał z mężem do pracy ;-(
    Wieczorkiem…

  7. Też się tak bawimy :))

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.