Krowa,świnia… czyli ojejku!!!!

Dzisiejszy dzień to jeden wielki zachwyt. Ojejku, Ooooooooooo, Mamooooo, Tataoooo!!!!
To słyszelismy najczęściej.
Byliśmy na komunii u rodzinki na wsi.Ale takiej prawdziwej, czyli ze zwierzetami, oborą i kombajnem.
Przywieźliśmy ze sobą mnóstwo pomysłów na zabawy.
Wrażenia  i zachwyt.
Marynia przez sen mówiła muuuu….

Na mnie spoglądano jak na Kaczkę Dziwaczkę.Biegałam z dziećmi po całym gospodarstwie, zaglądałam gdzie się dało i patrzyłam na wielkie oczy moich dzieci.
Wszystko to przyda się do mojej pracy ,, U koziołków”( już niedługo strona będzie gotowa ,a w czerwcu ruszymy z zajęciami dla dzieci) 

Ten post ma 3 komentarzy

  1. ja praktycznie każdą wolną chwilę gdy byłam dzieckiem spędzałam u Babci na wsi. wspaniale wspominam ten czas. dzieci jak widzę były zachwycone i wcale się nie dziwie;)

    pozdrawiam wiosennie

  2. Tak biegając wczoraj z dziećmi po gospodarstwie, przypominałam sobie zapachy dzieciństwa…
    Dlatego ,,u koziołków", ma dać dzieciom możliwość pobycia wśród zwierząt, aby kura, świnia czy krowa nie były dla nich zwierzęciem egzotycznym;-)

  3. cudowne przeżycie dla Dzieci (((:

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.