Kino w łazience…

W łazience??? Kino???

Tak!!! Tak , jak wtedy gdy byłam małą dziewczynką.Z dziećmi z sąsiedztwa chowaliśmy sie w łazience ,by ogladać bajki z rzutnika.(łazienka w obu przypadkach ciemna ,bez okna)

Dziś dla dzieci ,to wielka atrakcja.Na ścianie pojawia się obraz i mama czyta.
Tajemnica…
Zabawa polega na tym ,że zapraszamy domowników do kina ,robimy bilety, przygotowujemy małe krzesełka i oglądamy…
Trudo dostać dziś takie filmy.My mamy tylko kilka.
Jeśli ktoś ma w pudle , niepotrzebne- chetnie odkupię!!!!

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Trafiłaś w samo sedno 🙂 Czytam i czuję się jakbym to ja napisała 🙂 Takie bajki puszczane na ścianie z Ani (tak się nazywał ten najpopularniejszy rzutnik) to całe moje dzieciństwo i przecudne wspomnienia, setki godzin spędzonych z Tatą w ciemnym pokoju. A na ścianie prawdziwe czary 🙂 Eh, aż się łezka w oku kręci, chyba jestem zbyt sentymentalna 🙂
    Mam swój stary rzutnik i pudło bajek na kliszach u Mamy w domu, już niedługo go przywieziemy i zaczynamy przygodę z kinem 🙂
    Przenajwielkie dzięki za kolejny powrót do dziecięcych chwil 🙂 Dobrej nocy!

  2. witam, mnóstwo bajek można kupić na Allegro.
    pozdrawiam 🙂
    aneta

  3. Hm… Allegro to jeszcze nieruszony przeze mnie temat:-)
    Muszę się za to zabrać.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.