Gdy dziecko nie może mieć zwierzątka w domu, niech przygarnie chociaż ślimaka ;-)

                                               Marysia marzy o kocie ,a Staś o psie.
                                  Nie mamy takich możliwości, by przyjąć te zwierzęta pod dach.
                                     Narazie mieszkają z nami Pusia (chomik) i rybki tatusia

                                       Na urlopie Marysia pragnęła bardzo przygarnąć ślimaka.

Otrzymał domek z pudełka po herbacie,świeżą trawę i marchew…

Dostawał świeże kwiatki na śniadanie….

Pierwszej nocy zwiał. Stwierdziła Mania, że bylo mu smutno ,wiec poszukała dwóch następnych( bo ten pierwszy oczywiście się nie odnalazł)
Następnie zwiał i jeden z dwóch i wtedy Mania stwierdziłą, że tego co został , to zabiera do domu ….
No i przyjechał z nami ślimak z gór .Narazie sobie siedzi w domku ale zaraz zaniesiemy go do parku , do innych ślimaków.

Ten post ma 4 komentarzy

  1. u mnie Mania miałaby frajdę – ślimaki siatami można nosić tyle ich jest….

    1. Witaj Fajna Mamo! Nie będę mówić głośno o tych ogromnych ilościach ślimaków, bo Mania usłyszy i będzie dopiero….

  2. Ślimak zdecydowanie lepszy od rybek 🙂 jego można przynajmniej przytulić 😉

    1. Przytulanie ślimaka – wątpliwie miłe ;-))))))))

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.