Arka Noego

 Owoce sezonowe zostawiają nam po sobie nie tylko niebiańskie doznania ale również pestki, skórki ….
               My z pestek moreli zrobiliśmy zwierzątka, które Noe zabrał ze sobą.
                     Temat arki ,, chodził” za nami już od dawna.
             Połówka arbuza, a właściwie jego opakowanie posłużyło jako arka …..

Zanim zabraliśmy się do pracy opowiedziałam dzieciom historię Noego i jego rodziny.

 

 

 

 
Zwierzątka były tworzone na pestkach( oprócz węży i ślimaków)

      Zromadzone zwierzeta zaczęły  wchodzić do arki, oczywiście Staś pomagał i umieszczał  je na swoich miejscach.

Gdy wszystkie zwierzęta były już bezpieczne, arkę zamnięto…

A gdy wody opadły to bocian przyniósł Noemu gałazkę…

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Jestem zachwycona tym pomysłem, piękne zwierzaki, a arbuzowa arka to po prostu brak słów – świetna idea, na pewno pojawi się w naszym domu, dzięki!

  2. Super!My przekształcimy arbuza w statek piracki!;)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.