30 zł szczęścia (1)

Ubiegłej niedzieli o poranku,dbając o to by każdy z domowników dostał zdrowe i smaczne niedzielne śniadanie, naszykowawszy garderobę niedzielną, ucałowawszy Męża i Dzieci , ulotniłam się.
Nie mogłam wykorzystać takiej okazji. Na obiad zaproszeni zostaliśmy do Teściów,więc niedzielnej krzątaniny przy garach nie było w planach.
Wsiadłam do komunikacji miejskiej i przesiadając się dwa razy dojechałam do MŁYNA.(targowisko ze starociami, i nie tylko)  Można rzecz: Młyn, mydło i powidło 😉
Zamysł był taki: resssset od podręczników, wywiadówek, planów, słów: ,, szybko, szybko” i ,, zbiórka wychodzimy”.
Słońce, spokój – ten w środku , bo na około słychć co chwilę : po ile, po ile?
Zdjęć nawet nie robiłam …. Łaziłam, łaziłam i patrzyłam .
Wydałam całe 30 zł i nakupiłam całą torbę skorupiaków- jak to nazwał mój Mąż.


Dziś talerze ;-)))

5 zł

4,5zł


1zł


Gdy zobaczyłam ten talerz przypomniała mi się moja przyjaciółka z dzieciństwa-Ola, jak zbierałyśmy w parku, nad maleńką rzeczką niezapominajki i śpiewałyśmy:
,, Niezapominajki to są kwiatki z bajki.
   Rosną nad potoczkiem , i coś tam , coś tam 
   i mrugaja oczkiem”


Niewiele pamiętam ;-(
Śpiewałyście tę piosenkę w dzieciństwie?

Ten post ma 12 komentarzy

  1. Nie śpiewałam , ale uwielbiam niezapominajki 🙂

  2. Uwielbiałam tą piosenkę w dzieciństwie, fajnie, że mi o niej przypomniałaś :)))

    "Niezapominajki
    to są kwiatki z bajki!
    Rosną nad potoczkiem,
    patrzą rybim oczkiem.

    Gdy się płynie łódką,
    Śmieją się cichutko
    I szepcą mi skromnie:
    „Nie zapomnij o mnie”."

    Prześliczne talerze 🙂

    1. Dzięki Kochana za przypomnienie 🙂

  3. Przepiękny ten ostatni talerzyk

    1. mój ulubiony!

  4. Śpiewałam, zbierałam niezapominajki, przy rowach na polu dziadków… obok pasły się krowy…(moje dzieci tego nie widziały!)
    u mnie było…."żabim oczkiem"..
    teraz Tomka uczę, a niezapominajki uwielbiam, ale tak trudno teraz mi je znaleźć,
    Talerze piękne,
    Mnie zaczyna się zmieniać w duszy, wyrastam z ascetyczno-modrnistycznych wzorów i ciągnie mnie do ludowości, koloru…. Widać jak zaszły we mnie zmiany i mam inne potrzeby życiowe …inne prgnienia

    1. Małgosiu wraz z wiekiem i doświadczeniem nasze potrzeby się zmieniają.
      To bliżej Ci do moich ludowych, wiejskich klimatów.
      Krowa teraz to rarytas 😉

  5. Śliczny ten duży, niebieski.
    Jakoś mam ostatnio słabość do takich wzorów. Wyszyłam łowicki i czekam bo ma być i kurpiowski 🙂

    1. Widziałam łowicki i już nie mogę się doczekać całości. Ja uwielbiam takie wzory.
      Ostatnio rozkochuję się w kaszubskich wzorach

    2. Właśnie kaszubskie schematy widziałam 😉 Mają być w nastepnym numerze czasopisma o haftach które otrzymuję 🙂

  6. Śpiewałam , pewnie:) a ten najmniejszy urokliwy bardzo talerzyk!

    1. i mieści się w dłoni, maluszek 😉

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.